Oficjalny portal europarlamentarzysty dr. Marka Migalskiego mapa portalu

"To już jest koniec..."

czwartek, 29 maja 2014
"To już jest koniec..."

Szanowni Państwo,

w ostatnich wyborach oddano na mnie osobiście ponad czternaście tysięcy głosów. To wielka radość i zaszczyt, że aż tyle osób mnie personalnie wskazało jako tego, który powinien pracować w Brukseli. Jednak nie mogę udawać, że moja partia nie uzyskała potrzebnego do tego zaufania w całym kraju.

To jasny sygnał, że nie w pełni odpowiedzieliśmy na zapotrzebowanie społeczne. Muszę z tego wyciągnąć adekwatne wnioski.

Przypomnę jedynie, że przed ponad dwoma miesiącami zrezygnowałem z funkcji wiceprezesa PRJG. Nie wszedłem także do sztabu wyborczego. Moje sugestie co do kształtu kampanii ignorowano, a rad nie uwzględniano. Dlatego skupiłem się na swojej kampanii indywidualnej. Była ona przez wielu oceniana jako jedna z najlepszych w kraju. Jednak polityka to gra zespołowa i jako drużyna ponieśliśmy bolesną porażkę. Nie mogę tego nie zauważać.

Przez pięć lat sprawowałem mandat deputowanego do Parlamentu Europejskiego. Mam nadzieję, że nie zmarnowałem tego czasu i Polacy mogą być zadowoleni z tego, co robiłem w Brukseli. Opinie specjalistów są dla mnie przychylne, a czy są one  uzasadnione, możecie Państwo samodzielnie ocenić na stronie  www.rozliczamymigalskiego.eu  i zobaczyć, czy rzeczywiście sumiennie i pracowicie wykorzystałem daną mi szansę. Za swoje największe sukcesy uznaję poprawki do programu Erasmus Plus, zrównujące w prawach studentów polskich i zachodnioeuropejskich oraz wypracowanie w PE kilku oświadczeń o charakterze symbolicznym (o potępieniu używania sformułowania „polskie obozy śmierci”, o określeniu Katynia mianem „zbrodni wojennej o charakterze ludobójstwa” oraz o konieczności jak najszybszego zakończenia śledztwa i oddania wraku TU-154). W rankingu „Polityki” zostałem uznany za jednego z szesnastu najlepszych polskich europosłów, a w rankingu „Rzeczpospolitej” znalazłem się na osiemnastym miejscu. Wydaje mi się, że jak na pierwszą kadencję to niezły wynik.

Dziś staję przed dylematem jak wykorzystać swoje doświadczenie i wiedzę. Mogłem to robić pozostając szefem śląskich struktur PRJG i nadal działać na rzecz dobra wspólnego jako polityk. Zdecydowałem jednak, że rezygnuję z tego zaszczytu i odchodzę z polityki jako zawodu. Rano przesłałem na ręce kierownictwa partii swoją rezygnację z członkostwa w Polsce Razem. Życzę moim Koleżankom i Kolegom powodzenia, ale nie mogę już towarzyszyć im w ich drodze.

Wybrałem powrót do życia akademickiego i publicystycznego. Mam nadzieję, że moja wiedza i doświadczenie, których nabyłem w ciągu ostatnich pięciu lat, będą pomocne w opisywaniu rzeczywistości i jej objaśnianiu wyborcom. Mam także nadzieję, że w ten właśnie sposób nadal będę przyczyniał się do budowania dobra publicznego i do wzmacniania racjonalizmu w polskim życiu społecznym. Byłem niebanalnym i wnikliwym analitykiem przed pięcioma laty. Dziś – po tym doświadczeniu, które stało się moim udziałem – mam wrażenie, że jeszcze lepiej rozumiem mechanizmy rządzące polską i europejską polityką. Grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Wydaje mi się, ze Pan Bóg obdarzył mnie talentami analitycznymi w większym stopniu, niźli partyjno – organizacyjnymi. Nie mam zamiaru się z Nim wadzić i pokornie przyjmuję Jego wyroki. Wracam do świata myśli. Działanie zostawiając innym.

To było wspaniałe pięć lat - nie da się opisać tego, jak wiele przez ten czas zrozumiałem, jak wiele się nauczyłem, jak wiele zobaczyłem. To najlepsza pięciolatka w moim życiu. Mam nadzieję, że znajdę sposoby na to, by podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem, które zdobyłem w tym czasie, z tymi, którzy zechcą o tym słuchać i czytać. Przepraszam wszystkich, których w czasie mojej kariery politycznej obraziłem, uraziłem lub zawiodłem. Nie było to moją intencją.  

Trzymajcie za mnie kciuki na tej staro-nowej drodze życiowej. Żegnamy europosła Migalskiego. Witamy doktora Migalskiego.

 

Wszelkie prawa zastrzeżone 2009-2010 © Kuchnia Multimedialna