Oficjalny portal europarlamentarzysty dr. Marka Migalskiego mapa portalu

Nagroda Lux czyli cyrk w PE. Za wasze pieniądze.

Czy wyobrażacie sobie, żeby polscy posłowie ufundowali sobie nagrodę filmową, obsadzili się w roli jurorów i - za pieniądze podatnika - bawili się w bycie krytykami? Jakoś dziwnie brzmi, prawda? Ale od czego jest Unia Europejska? Tu nie takie rzeczy odchodzą. Przykład? Nagroda LUX.

 

Celem nagrody LUX jest "promowanie europejskich filmów i kultury, pobudzenie debaty publicznej dotyczących wartości europejskich". Co roku, 17-osobowa Komisja Selekcyjna, składająca się ze znawców europejskiego kina, podaje propozycje i wybiera dziesięć filmów, biorących udział w konkursie. Członków Komisji Selekcyjnej zatwierdzają koordynatorzy Komisji Kultury i Edukacji (czyli europosłowie). Propozycje filmów mogą być też zgłaszane przez posłów do Parlamentu Europejskiego i znawców kina. Spośród dziesięciu tytułów, Komisja Selekcyjna wybiera trzech finalistów, którzy walczą o nagrodę LUX. Zwycięzcę wybierają…europosłowie w głosowaniu elektronicznym. W tym roku po raz pierwszy przyznana będzie również nagroda publiczności. Jej zwycięzca ogłoszony zostanie dopiero latem przyszłego roku na festiwalu filmowy w Karlowych Warach. Pokazy filmów z finałowej trójki zorganizowane zostały w państwach członkowskich. Nie jest to jednak akcja na szeroką skalę, w związku z czym organizatorzy zachęcają na stronie internetowej do głosowania na swojego faworyta, nawet jeśli ... widzieliśmy tylko trailer!

 

Podsumujmy - europosłowie wybierają komisję, która selekcjonuje filmy, ale z najlepszych trzech (wskazanych przez ową komisję) europosłowie wybierają zwycięzcę. Czyli politycy zabawiają się w znawców kina, w jurorów, w koneserów X Muzy i za pieniądze europejskiego podatnika urządzają sobie sympatyczną zabawę. Takie rzeczy tylko w UE. Piszę to w kontekście zakończonej niedawno walki o budżet tej organizacji.

 

A może by tak eurosposłowie wybierali także najlepszy cyrk w Europie? Nie, jednak nie - bo jeśli chcieliby być uczciwi, to sami sobie musieliby przyznać główną nagrodę! A to pachniałoby już nepotyzmem i korupcją.

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone 2009-2010 © Kuchnia Multimedialna