Oficjalny portal europarlamentarzysty dr. Marka Migalskiego mapa portalu

Odwołanie w sprawie mojej habilitacji

Dr Marek Migalski                                                                                Katowice, 20.04.2013 r.

Ul. Warszawska 10

40-006 Katowice

 

 

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów

Pl. Defilad 1 (PKiN)

00-901 Warszawa

za pośrednictwem

Rady Naukowej Instytutu Studiów Politycznych PAN

ul. Polna 18/20

00-625 Warszawa

           

 

 

 

ODWOŁANIE

OD UCHWAŁY Nr 262 RADY NAUKOWEJ

INSTYTUTU STUDIÓW POLITYCZNYCH POLSKIEJ AKADEMII NAUK

Z DNIA 22 LUTEGO 2013 R.

w sprawie odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego

 

 

Działając na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy z dnia o stopniach naukowych i tytule naukowym (Dz. U. Nr ) wnoszę odwołanie od uchwały Rady Naukowej Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk Nr 262 z dnia 22 lutego 2013 r. o odmowie nadania mi stopnia doktora habilitowanego w dziedzinie nauk społecznych w zakresie nauk o polityce na podstawie rozprawy habilitacyjnej pt. Czeski i Polski system partyjny. Analiza porównawcza, dorobku naukowego, kolokwium habilitacyjnego oraz wykładu habilitacyjnego.

 

Powyższa uchwała została mi doręczona w dniu 26 marca 2013 r.

 

 

UZASADNIENIE

 

Rada Naukowa Instytutu Studiów Politycznych PAN podjęła decyzję o wszczęciu mojego przewodu habilitacyjnego.

 

Następnie, na podstawie czterech pozytywnych recenzji mojej rozprawy habilitacyjnej pt. Czeski i Polski system partyjny. Analiza porównawcza (Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2008) oraz pozostałego dorobku naukowego Rada podjęła uchwałę o dopuszczeniu mnie do kolokwium habilitacyjnego.

 

 

Kolokwium habilitacyjne zostało wyznaczone na dzień 22 lutego 2013 r. Po jego przeprowadzeniu Rada Naukowa Instytutu Studiów Politycznych PAN bezwzględną większością głosów przyjęła kolokwium habilitacyjne.

 

Spośród trzech zaproponowanych przeze mnie tematów wykładu habilitacyjnego tj. (1) Bezpośrednie wybory prezydenckie a czeski system partyjny, (2) Polski system partyjny po 2009 r. (3) „Geografia polityczna” Parlamentu Europejskiego, Rada wybrała temat numer 3 (mylnie podnosząc, że pierwsze dwa tematy obejmują zagadnienia będące przedmiotem rozprawy habilitacyjnej, podczas gdy bezpośredni związek z jej treścią miał tylko temat pierwszy, rozprawa bowiem została ukończona w roku 2008, a wydana w roku 2009, i siłą rzeczy nie mogła dotyczyć polskiego systemu partyjnego po 2009 r.).

 

Po wysłuchaniu wykładu habilitacyjnego poświęconego wybranemu przez Radę tematowi, tj. „geografii politycznej” Parlamentu Europejskiego i przeprowadzeniu dyskusji Rada podjęła uchwałę o odmowie nadania mi stopnia doktora habilitowanego (17 głosach „za”, 15 „przeciw” i 4 „wstrzymujących się” na 36 głosujących). Do uzyskania bezwzględnej większości głosów zabrakło więc 2 głosów.

 

 

Zgodnie z brzmieniem art. 21 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym, uchwała o odmowie nadawania stopnia doktora habilitowanego powinna zostać doręczona „wraz z uzasadnieniem”. Tymczasem wraz z pismem prof. J. Fiszera z dnia 26 marca 2013 r. został mi przesłany jedynie wyciąg z protokołu XXI posiedzenia Rady Naukowej, zakończony głosowaniem i przedstawieniem ich wyników. W mojej ocenie nie zostały więc spełnione wymogi przewidziane w art. 21 ust. 1 ustawy o stopniach i tytule naukowym.

 

Doręczone mi uchwały mają postać jedynie zapisu w protokole (wyciągu z protokołu), które nie zostały podpisane nawet przez prowadzącego posiedzenie Rady Wydziału prof. J. Fiszera. Figuruje na nich jedynie podpis Pani Małgorzaty Flur (z adnotacją „za zgodność”). Jednakże potwierdzenie (o ile w ogóle prawidłowe) kopii wyciągu z protokołu za zgodność oryginałem przez pracownika administracyjnego Instytutu powinno, w mojej ocenie, obejmować co najmniej taki egzemplarz oryginału, który podpisany byłby przez osobę przewodniczącą posiedzeniu, protokolanta etc.

 

W tym stanie rzeczy uchwała będąca przedmiotem niniejszego odwołania zasługuje na uchylenie już ze względu na same uchybienia formalne.

 

Co jednak nie mniej istotne, jak wynika z protokołu dyskusji przeprowadzonej po wysłuchaniu wykładu, na wynik głosowania istotny wpływ miało kilka czynników.

 

Przede wszystkim, na samym wstępie wykładu zaznaczyłem, że wybór tematu dotyczącego „geografii politycznej” Parlamentu Europejskiego, do którego jestem posłem, interpretuję jako oczekiwanie komisji przedstawienia poruszanego w nim tematu z perspektywy bezpośredniego obserwatora, „insidera”, a nie zreferowania napotykanych w literaturze politologicznej opisów i typologii. Tak poczynione zastrzeżenie nie spotkało się z żadną negatywną czy krytyczną reakcją audytorium, nie mówiąc już o jakimkolwiek sprostowaniu  lub skorygowaniu tak ujętego tematu. Stąd w dalszym toku wykładu pozostawałem przekonany, że słuchacze oczekują ode mnie właśnie analizy politologicznej ugrupowań funkcjonujących w Parlamencie Europejskim i zachodzących tam procesów dokonanej w oparciu o ich bezpośredni ogląd, a nie wtórnego przytaczania teoretycznych ujęć formułowanych w literaturze przedmiotu.

 

Chciałbym jednocześnie podkreślić, że przedstawiony przeze mnie wykład zakończył się przed czasem i sądzę, że jeżeli brakowało w nim aż tak doniosłych odniesień teoretycznych, że mogły one przeważyć nad pozytywną oceną rozprawy habilitacyjnej oraz kolokwium, Rada mogła w jakiś sposób zasygnalizować niedosyt i oczekiwanie objęcia treścią referatu także treści w nim nieporuszonych. W wypowiedziach tych osób, które w toku późniejszej dyskusji uznawały wykład za niezadowalający brak zresztą skonkretyzowanych zarzutów odnoszących się do jakichkolwiek istotnych błędów merytorycznych, w szczególności takich, które byłyby efektem niedostatecznego uwzględnienia teoretycznych aspektów poruszanych w wykładzie zagadnień.

 

 

Jak nietrudno zauważyć, znaczna większość uwag krytycznych formułowanych przez poszczególnych uczestników dyskusji znosiła się wzajemnie. Zdaniem jednych wykład był „nudny”  (prof. A. Szpociński), zdaniem innych – „niesłychanie zajmujący” (prof. S. Filipowicz), „niewątpliwie ciekawy” (prof. A. Manterys), „bardzo interesujący” (prof. W. Roszkowski). Zdaniem jednych brakowało w nim „klarownej konstrukcji” (prof. W. Sokół), zdaniem innych – został wygłoszony „sprawnie, klarownie, z anegdotami” (prof. M. Bankowicz). Zdaniem jednych wykład był zbyt „hermetyczny” i wymagający wobec słuchaczy (którzy „gubili się” po pierwszych kilku zdaniach), bo posługiwał się skrótami nazw ugrupowań politycznych funkcjonujących w Parlamencie Europejskim, takich jak EPP czy ECR (prof. A. Friszke, skądinąd zarzut ten jest niezasadny co najmniej z tego powodu, że w praktycznie w każdym przypadku posługiwania się tego rodzaju skrótami podawałem także wyjaśnienia ich znaczenia). Nie użyłem także skrótu „ICC”, jak sugeruje prof. Friszke, bowiem nie mam pojęcia, co to jest ICC. Zdaniem natomiast drugich, wadliwość wykładu polegała na tym, że proponował zbyt prosty, „zdroworozsądkowy” ogląd, nie odwołując się do socjologicznych teorii Mertona, Colemana czy Sartoriego. Jak natomiast ujął to (zapewne najtrafniej) prof. W. Roszkowski – wykład był „dla teoretyków za mało, a dla historyków – za bardzo teoretyczny”. 

 

Przed wygłoszeniem wykładu zostałem poinformowany jedynie, że nie może on przekroczyć 30 minut. Inne oczekiwania Rady nie zostały sformułowane. To zapewne wpłynęło na to, iż oczekiwania poszczególnych członków Rady były wzajemnie sprzeczne – jedni oczekiwali wykładu teoretycznego dla siebie, a inni zajmującego wykładu dla studentów. W moim przekonaniu, na którym oparłem konstrukcję i treść wykładu, ma on na celu raczej wykazanie zdolności habilitanta do względnie zrozumiałej, ustnej prezentacji skomplikowanych zagadnień naukowych, a nie dowodzenia erudycyjnej znajomości przez habilitanta rozmaitych teorii i piśmiennictwa ze swojej dziedziny wiedzy. Znajomość ta weryfikowana jest zarówno w toku przewodu doktorskiego, jak i sporządzanych w postępowaniu habilitacyjnym recenzji jakości naukowej publikacji i innych osiągnięć habilitanta. Jak wskazuje na to dyskusja, wątpliwości czemu przede wszystkim służyć ma (czy raczej – miał) wykład habilitacyjny nurtowały także część uczestników dyskusji (prof. A. Friszke, prof. S. Filipowicz). Podzielając wyrażany przez nich w dyskusji pogląd, że wykład habilitacyjny służy przede wszystkim weryfikacji zdolności dydaktycznych, zauważam, że wielu dyskutantów podkreślało wysokie walory dydaktyczne przedstawionego przeze mnie wykładu (w tym zrozumiały, wciągający i interesujący sposób prezentacji omawianych zagadnień). Jakość mojego warsztatu naukowego, znajomości teorii i literatury politologicznej, a także umiejętność posługiwania się tą wiedzą (nawet bez bezpośredniego cytowania czy powoływania się na konkretne nazwiska i koncepcje) były przedmiotem oceny na etapie recenzji dorobku naukowego oraz kolokwium habilitacyjnego. Stąd też nie mogę się pogodzić z argumentami, które zaważyły na aż tak negatywnej ocenie wygłoszonego przeze mnie wykładu, że pociągnęło to za sobą odmowę nadania stopnia doktora habilitowanego mimo jednoznacznie pozytywnych recenzji oraz pozytywnego wyniku kolokwium.

 

Ważne dla zrozumienia negatywnej dla mnie decyzji Rady są zdania wypowiedziane przez prof. Friszke: „My poniekąd sami jesteśmy sobie winni, ale z winy Habilitanta. Bo pojęcie „geografii politycznej PE” jest tematem publicystycznym, niedookreślonym i można mówić bardzo różne rzeczy pod tym hasłem”. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że to sama Rada zdecydowała o wyborze tego właśnie tematu, a następnie nie protestowała, gdy na wstępie zaznaczyłem iż, taki wybór tematu wykładu habilitacyjnego rozumiem jako chęć zapoznania się z moją „insajderską” wiedzą, którą posiadłem jako poseł do PE i nałożenia jej na wiedzę czerpaną z podręczników. Wydaje mi się, że właśnie stąd wyniknęły wszelkie późniejsze nieporozumienia i wątpliwości, jak należy ocenić ów wykład, bowiem jego siła stawała się w oczach wielu członków Rady jego słabością.

 

 

 

 

Z poważaniem

 

Marek Migalski

Wszelkie prawa zastrzeżone 2009-2010 © Kuchnia Multimedialna